2008-01-14 02:35
 Oceń wpis
   
Witam Państwa. Jako że ostatnio w związku ze zmianą oprogramowania w firmie wolny czas jest dla mnie abstrakcją pozwolę sobię zacytować pewien tekst który trafił do mnie za pomocą komunikatora sieci jabber. (Zeby nie było że nie dbam o mojego bloga)

" <Nightwalker> ciekawe ile mi zajmie skompilowanie 1200MB spakowanych zrodel...
<dENO> Nightwalker, widze, ze zima i trzeba zaczac ogrzewac dom? :P "


2007-12-22 02:10
 Oceń wpis
   
Chciałbym się z Państwem podzielić informacją dotyczącą funkcjonowania obsługi kolejki licytacji w portalu allegro.pl. Wystawiając przedmiot po jakimś czasie zauważyłem że na liście licytujących znajduje się użytkownik który już kiedyś mnie "wykiwał". Postanowiłem odwołać jego ofertę. Z uśmiechem twarzy odszedłem od komputera oddając się monotonii codzienności. Jakież było moje ździwienie gdy spostrzegłem, iż ów użytkownik znów mógł zalicytować przedmiot(co uczynił)- mimo że znajdował się wciąż na liście użytkowników odwołanych. Wysłałem maila z informacją do działu obsługi allegro. Postaram się Państwa poinformować jeżeli dostanę odpowiedź.


2007-12-19 21:21
 Oceń wpis
   
Krótka wypowiedź odnośnie dystrybucji z tematu. 

NIedawno otrzymałem drogą pocztową nowe wydanie ubuntu. Trochę czasu przeleżało u mnie na biurku maskując się pomiędzy innymi śmiećmi. Nie mając czasu na instalację i konfigurację debiana zbootowałem komputerek z płytki ubuntu. Szybka instalacja (kilka kliknięć klawisza dalej). Pracowało mi się bardzo przyjemnie, rzekł bym jak nigdy- irytowała mnie tylko niska rozdzielczość wyswietlanego obrazu, z którym to problemem nie miałem zbytnio czasu się męczyć- po trzech próbach się poddałem(karta sis). Tak w skrócie:

-zalety:
    -bogaty zbiór gotowych paczek
    -intuicyjna obsługa
    -potężne zaplecze informacyjne w internecie
    -system gotowy do pracy od razu po instalacji(nie licząc kodeków audio-wideo)

-wady:
    -bardzo ciężki kernel (co jest wielkim plusem jeżeli chodzi o kompatybilność ze wszelkiej maści sprzętem)-  ładuje się okropnie długo.
    -Totem jako odtwarzacz
    -po wykonaniu sprawdzania błędów (każde 30 z kolei uruchomienie systemu) straciłem tablicę partycji- nie chciało mi się bawić w przywracanie, na szczęście jestem przyzwyczajony do archiwizacji ważdych danych

Moja ogólna ocena: Świetny system. Wystarczy umiejętność czytania oraz obsługi myszki i klawiatury by móc go zainstalować. W pełni graficzne instalatory, bardzo przyjemny dla oka interfejs. Celny strzał dla początkujących i bardzo zaawansowanych(niektórzy nie potrafią- innym się nie chce). ocena 7/10

d(-.-)b    DEBIAN 4EVER   d(-.-)b


2007-12-17 00:49
 Oceń wpis
   
    Ostatnimi czasy nachodziła mnie chęć zainstalowania systemu Solaris na swoim komputerku. Nadszedł dzień, gdy w końcu zebrałem się na odwagę. Po rozpoczęciu pobierania pliku (niby iso) z rozszerzeniem *.exe powaliła mnie szybkość transferu wynosząca aż 20kb/s. W dzisiejszych czasach niespotykane, ale cóż- nie poddawajmy się. Jakieś 7h później plik wylądował na moim dysku, a jako że niestety nie posiadam systemu operacyjnego z serii Windows musiałem posłużyć się środowiskiem WINE. Moim oczom ukazała się licencja licząca 10+ ston, wybrałem next, następnie wybór ścieżki zapisu- znów next. Kolejna miła niespodzianka, na dole pasek postępu a powyzej napis w języku angielskim: Tworzenie pliku iso trwa średnio 85min. na komputerze z procesorem Pentium4 - 3GHz. W pierwszej chwili myślałem że to jakiś nieśmieszny  żart, lecz mijały godziny, aż w końcu mój celeronik 2,8GHz podołał wyzwaniu (2h 40min). Szybko wypaliłem krążek i przystąpiłem do instalacji. Całość przeszedłem naciskając klawisz F2, zresztą z opcji dostępnych przy instalacji najbardziej zaawansowane były zmiana układu klawiatury oraz fdisk. Zostało stworzone tylko konto roota. System wieje pustką jeżeli chodzi o komunikację na linii użytkownik - system. Procedura startowa przebiegała jakieś dobre 10 min- nie jestem w stanie określić co się działo w tym czasie gdyz przed moimi oczami przelatywały jakieś liczby dążące do nieskończoności. Po załadowaniu (rzekomym) zwątpiłem, ponieważ po X`ach nie było ani śladu. Gorączkowo zacząłem poszukiwać jakiś manów odnośnie podstawowych komend w tym systemie gdy ni z tąd ni z owąd powitał mnie graficzny manager logowania (jak Boga kocham nic nie naciskałem.)- kolejny dowcip.

Zastrzeżeń jako takich nie odnotowałem pomijając:

-kosmiczny czas ładowania systemu
-5gb mniej na HDD
-Braku możliwości wyjęcia płyty(odmontować się też nie dało)
-max. rozdzielczość 1024x768
-Po 2ch godzinach nie udało mi się uruchomić ani karty sieciowej przewodowej ani bezprzewodowej.
-To samo było z dźwiękiem
-Oraz portami USB
-Port drukarki również nie działał.
-Przy próbie dodania nowego użytkownika zwiecha.
-Brak współpracy z zasilaniem bateryjnym komputerka
-przy próbie instalacji apache2 (z czystej ciekawości) terminal zaczął sypać bliżej niezidentyfikowanymi błędami.


Podsumowując może jeszcze kiedyś się skuszę, narazie czekam z niecierpliwością na sid`a projektu Debian + Solaris.




Najnowsze komentarze
 
2011-05-22 06:12
egzekutor do wpisu:
Tekst :p
Wolny czas musi być. Biznes to biznes ale odpoczynek konieczny i hobby.
 
2011-05-20 21:00
karta kredytowa do wpisu:
Ja kontra Solaris
To fakt, bardzo długo się ładuje.
 
2011-05-15 09:38
od-zera.pl do wpisu:
Ja kontra Solaris
Ja też.


O mnie
 
Jestem młodym, kreatywnym administratorem żądnym przygód. Teksty, które zostają przeze mnie przedstawione na tym blogu w chwilach wolnego czasu- których zbyt często nie miewam, są pisane z pasją i zawsze będą oddawać realizm przedstawianych sytuacji.


Kategorie
 
Ogólne
 




Archiwum
 
Rok 2008
 
Rok 2007